Menu

Świat, USA, Polska, Historia, Nauka, Ekonomia wg. Mr.Navigator

Świat, USA, Polska, Unia Europejska, Historia, Nauka, Polityka, Ekonomia opisuje: Mr. Navigator

"Teoria zderzaków 2.0"

mr.navigator

Art: "Teoria zderzaków 2.0"


Kiedy Wałęsa urzędował w pałacu prezydenckim ćwierć wieku wstecz, często stosował tzw. "teorię zderzaków".

Zasady teorii były proste; dać odpowiedniemu kandydatowi (zderzakowi) tekę resortu konstytucyjnego - czyli trudne ministerstwo, następnie silnie go zmotywować, zapewnić go o całkowitym wsparciu dla jego kontrowersyjnych działań oraz dać mu niezbędną ochronę medialną.
Osobnicy o silnie rozwiniętym 'ego' - ale słabo rozwiniętym intelekcie i instykcie przetrwania - przyjmowali z rąk Wałęsy misje z serii 'impossible'. W taki właśnie chytry sposób Wałęsa forsował niepopularne społecznie reformy i ustawy a całą krytykę kierował w ministerstwo i jego zarządcę, wskazując kto jest odpowiedzialny.

Już po legalizacji niepopularnych ustaw, Wałęsa krzyczał, że Polakom dzieje sję krzywda a on przecież nie pozwoli aby tak było i szybko wywalał 'winnego' w danym ministerstwie.

Wałęsa często chwalił się, że ministrowie to "zderzaki" w zderzeniu pomiędzy nim a obywatelami oraz że "zderzaki" szybko zmienia na nowe, do nowych niepopularnych zadań.
Właśnie taką metodę "zderzakową" używał do oszukiwania Polaków.

Warto pamiętać, że wtedy jego bliskim współpracownikiem był sam Jarosław Kaczyński i możliwe, że to właśnie on nauczył Wałęse tej 'sztuczki'.


Obecnie, po 25 latach, widać kopię tej samej sztuczki - tylko w wykonaniu samego Kaczyńskiego, który powołuje wyrazistych ministrów do zadań niezwykle trudnych i wymaga od nich aby skonfliktowali się z Unią Europejską - a potem udając zdziwionego - usówa ich ze stanowisk! Mowa oczywiście o MON i MSZ. Reszta, czyli Szyszko i Radziwiłł to faktycznie są nieudacznikami.
Ale Macierewicz i Waszczykowski byli 'całkiem nieźli'.
Tak więc widać, że Kaczyński zmodyfikował wałęsowską "teorię zderzaków" i śmiało można jej przypisać wersję "2.0".


Kiedy Polska była już członkiem Unii Europejskiej, politycy zachodnich demokracji uznali  chyba "teorię zderzaków" za dziedzictwo europejskie i w nagrodę chciano powołać Wałęse do osobliwego klubu tzw. 'europejskich mędrców' co odbiło się w samej Polsce silną konsternacją i pogubieniem się w realiach wielu Polaków. Na szczęście przyszły wybory, w których Wałęsa poszedł do kąta bo dowiedział się co rzeczywiście myśli o nim naród. Jego następca 'Kwach' również jeszcze długo odczuwał byłą prezydentrę Wałęsy i chyba z tego powodu szukał ratunku w wódce... zdarzało mu się nawet mylić adresatów swoich uwag i wypowiedzi, jak chociażby ta słynna uwaga skierowana do suki Ludwika Dorna - zamiast bezpośrednio do Ludwika Dorna.


A co do Ludwika Dorna, który był przecież uważany za "trzeciego bliźniaka" (z uwagi na ich wspólną - z Kaczyńskimi - drogę w Solidarności i działalność opozycyjną). Kiedy Dorn i próbował pokazać jakąś część swojej autonomii w sejmie - jako jego przecież gospodarz - to Jarosław Kaczyński uznał Dorna za zużytego politycznie. Wysłał Dornowi kilka 'życzliwych' uwag i pouczeń za pomocą mediów elektronicznych co do ''sposobów - w jaki Dorn powinien traktować swoją żonę". Właśnie w taki nieelegancki sposób J. Kaczyński rozstał się z wieloletnią i sprawdzoną przyjaźnią. A należy dodać, że uwagi małżeńskie w wykonaniu J. Kaczyńskiego są głupio-oryginalne ponieważ jeszcze sam jest 'kawalerem na wydaniu'.


Nawet w chwili obecnej Jarosław Kaczyński wzoruje się na Wałęsie... Grudniowa farsa w Sejmie nad votum nieufności dla premier Beaty Szydło z Jarosławem Kaczyńskim w tle, który zażarcie bronił Szydło udawadniając jej polityczną niezbędność w kierowaniu Radą Ministrów. Potem jej pogratulował i zapewnił o pełnym wsparciu... Dostała kwiaty od samego prezesa PiS. Beata Szydło opuściła Sejm i udała się do swojej kancelarii i tam właśnie - w chwilę później dowiedziała się że prezes PiS wręczy jej ponownie kwiaty, bo... ją właśnie zdymisjonował!


Polacy sięgneli po środki uzpakajające, a co słabsi mentalnie obywatele IV RP sięgneli nawet po wódkę - w celu aby rozgryźć logikę prezesa PiS. Na próżno szukać odpowiedzi na trzeźwo.
A Jarosław Kaczyński nic innego nie zrobił - tylko zastosował się do przemyśleń swojego byłego przyjaciela Wałęsy z przed ćwierćwiecza, który w chwilach zadumy (po kilku piwach) mawiał: "...jestem ZA, a nawet PRZECIW...".


I tak oto nastał rok 2015; PiS po wyborach zaczął mianować swoich ministrów. Kaczyński sięgnął jeszcze raz po sprawdzonych i lojalnych przyjaciół. Wiedział, że walka polityczna będzie ciężka i tylko wyraziści politycy tej walki się nie przestraszą. I się nie zawiódł. Dzięki nim mogł rozpocząć walkę o dobrą pozycję Polski w Unii Europejskiej oraz rozwalić układ dawnego PRL-u chronionego przez układ rosyjsko-niemiecki. Ale teraz - zdaniem Kaczyńskiego - polityka Polski doszła do takiego punktu, w którym należy wymienić "zderzaki".
Te "zderzaki", które już zakończyły swoją misję wymienił w tzw. rekonstrukcji w styczniu b.r., (czyli Macierewicz i Waszczykowski). Natomiast do wymiany jest wciąż aktualny i potrzebny Zbigniew Ziobro, który jest w trakcie swojej misji. Gdy Ziobro zakończy swoją misję to wyda się oficjalny komunikat, że wkurzył Unię Europejską i należy wymienić dla nowego wizerunku resortu. Kaczyński wie, że Ziobro jest bez ruchu i musi "dorżnąć politycznie" obecnych sędziów i prokuratorów odziedzicznych obowiązkowo po PRL-u, bo jeśli zahamuje to ci sędziowie i prokuratorzy z PRL-u "dorżną politycznie" z zemsty Ziobrę - przy byle okazji.


Tak Kaczyński zmieni  całą ekipę swoich przyjaciół, tak jak niegdyś pozbył się Ludwika Dorna.
Zapomniał tylko, że Polacy głosowali na konkretnych kandydatów w swoich okręgach, że PiS to ludzie a nie tylko Jarosław Kaczyński!  Teraz wyborcy są wkurzeni że ministrowie i premier nie są z 'ich bajki'. Pytają gdzie Szydło, Macierewicz, Waszczykowski? A kim są ci nowi? Kto ich zna? Co do tej pory uczynili dobrego? Przecież to finansiści i akademicy czyli oszuści i nieudacznicy!

 


Idą wybory samorządowe... Kaczyński myśli jak Wałęsa: że rozgrywa pozostałych. Oby się nie zdziwił... A jesli Macierewicz, Szydło, Waszczykowski i inni założą nową partię? To z pewnością zgarną dużo z 'puli wyborów samorządowych 2018 roku'. Zresztą Antoni Macierewicz posiada już własną partię i jest realną alternatywą. Przecież nie chodzi o wykluczenie PiS-u w najbliższych wyborach do Sejmu, ale o obecność w Sejmie i w polityce oraz na zdobycie wpływu na kształt ustrojowy Polski.

Antoni Macierewicz kłamie, kiedy mόwi: “… że nic się nie stało i nie planuje kandydować autonomicznie w wyborach …”. Doskonale zna powiedzenie: nigdy nie mόw ‘nigdy’.

Antoni Macierewicz odrόżnia się zdecydowanie od reszty zdymisjonowanych ministrόw;

  1. Szyszko skonfliktował społeczeństwo, nie szanował przyrody i zwrόcił gniew Unii Europejskiej oraz Organizacji ekologicznych.
  2. Radziwiłł doprowadził swoją indolencją do kryzysόw w ochronie zdrowia, ogromnych kolejek do zabiegόw medycznych i ograniczył zasady wolnego rynku na sprzedaż lekarstw. Wzbudził gniew społeczny.
  3. Waszczykowski prόbował prowadzić racjonalną politykę propolską i logiczną jej kontynuację z czym spotykał się z ingerencją samego prezesa PiS-u. Wzbudził gniew prezesa oraz Unii Europejskiej.
  4. Antoni Macierewicz swoją funkcją w MON nie wzbudził żadnych gniewόw społecznych, oficjalnie nie wzbudził żadnych gniewόw Unii Europejskiej czy NATO. Realizował politykę PiS-u, zrewitalizował polski przemysł zbrojeniowy, miał swόj udział we wzroście ekonomicznym Polski, zwiększył liczebnie i jakościowo Polskie Siły Zbrojne, miał swόj udział w sprowadzeniu do Polski Brygad Bojowych USA, sprowadził nowoczesne uzbrojenie z USA ponieważ zdobył zaufanie sojusznikόw w NATO. Przekonał sojusznikόw o niepoczytalności Rosji. Spowodował odsunęcie rosyjskich grup inwazyjnych dalej od granic z Polską.

Więc o co chodzi z tą dymisją?!


No i jeszcze Andrzej Duda i jego rola w tym całym cyrku z rekonstrukcją...
Duda skarży się, że Macierewicz go nie szanuje! A czy jest za co? Niech Duda przeczyta życiorys Macierewicza a potem swój życiorys... Duda nie jest żadną postacią czy osobowością - trafnie to pokazuje serial " Ucho Prezesa".

Duda został 'wyprodukowany' przez Kaczyńskiego w konkretnym celu i zawdzięcza Kaczyńskiemu niemal wszystko! A teraz strzela 'focha'...


To Macierewicz odwalał całą robotę aby wzmocnić wojsko, zbudować nowy rodzaj sił WOT i rozwijał polski przemysł zbrojeniowy, kiedy Duda rozdawał tylko ordery.


Kaczyński po rekonstrukcji apeluje do zwolenników PiS-u o zaufanie... Krzyczy: "zaufajcie". W latach 70-tych ubiegłego wieku był taki I Sekretarz PZPR, Edward Gierek. On miał w zwyczaju krzyczeć: "pomożecie?"  I co wyszło?

I taka sobie luźna uwaga – od niechcenia…

PiS zapowiada upublicznienie wkrόtce “Raportu Smoleńskiego”. Jakoś w kwietniu bieżącego roku. Może ten RAPORT będzie tak ostry, że politycy PiS-u obawiają się skutkόw jego upublicznienia. RAPORT mόgłby zostać uznany jako oficjalny raport NATO z uwagi że rozbity samolot należy do Sił Zbrojnych RP czyli rόwnież do NATO. Mogło by to “wciągnąć” sojusznikόw Polski w niechciane przepychanki z Rosją… .   Kaczyński nie wie jakie będą reakcje i konsekwencje za granicą – więc umόwił się z Macierewiczem, żeby Macierewicz odpuścił MON i nie reprezentował rządu w czasie ogłoszenia Raportu. To posunięcie uchroni politycznie Polskę, bo sama “Komisja Smoleńska” już nie jest częścią rządu RP, a sama komisja nie jest wykładnią państwa.

Bo jak inaczej tłumaczyć “tajemniczy spokόj” Macierewicza i jego lojalność prezesowi?

© Świat, USA, Polska, Historia, Nauka, Ekonomia wg. Mr.Navigator
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci