Menu

Świat, USA, Polska, Historia, Nauka, Ekonomia wg. Mr.Navigator

Świat, USA, Polska, Unia Europejska, Historia, Nauka, Polityka, Ekonomia opisuje: Mr. Navigator

RODO-FICTION. Gdzie idą "wrażliwe dane osobowe" Polaków?!

mr.navigator

Art: RODO-FICTION. Gdzie idą "wrażliwe dane osobowe" Polaków?!

RODO to 'nowy - stary' urząd ochrony danych osobowych; następca polskiego GIODO, który jest jego wersją ogólną dla całej wspólnoty europejskiej. RODO unifikuje w tym względzie Europejski Obszar Gospodarczy regulowany przez UE.

RODO jest dokumentem dynamicznym, czyli przewiduje swój rozwój równolegle do nowych wyzwań dotycząych rozwoju koncentracji, pozyskiwania i wykorzystania "danych osobowych" oraz "wrażliwych danych osobowych".

RODO jest agencją wyposażoną w potężne narzędzia egzekwowania prawa; może nakładać kary do 20 mln.€ albo aż do 4% obrotu rocznego. Żadna inna agencja UE nie dostała tak surowych narzędzi oddziaływania.

Same RODO (prawo "ochrony danych osobowych") jest krytykowane ponieważ nie reguluje szczegółowo i co do zasady - natomiast zawiera wiele zaleceń. RODO przewiduje dużą dowolność zarządzania danymi osobowymi przez podmioty gospodarcze co będzie powodować liczne niedomówienia prawne, a w efekcie - w trakcie przewidywanych i oczekiwanych procesów sądowych doprecyzuje prawo "ochrony danych osobowych"w formie precedensów - jako uszczegółowień całości tej dyrektywy unijnej.

Ale jak każda "wypocina" Unii Europejskiej" - RODO ma swoich zwolenników i przeciwników a linia podziałów przebiega dokładnie u styku ideologicznym... Bo sama ta ustawa do 'dzieł sztuki prawa' - z pewnością - nie należy!

Całą resztę czytelnik może znaleźć w internecie, w licznych publikacjach urzędowych Rzeczpospolitej Polski.

Jednak w tym blogu będzie poruszony "pewien szczegół" o ogromnej wadze dla obywateli polskich - chociaż w całej swojej rozciągłości - również da obywateli Unii Europejskiej.

Sprawa dotyczy: "Decyzji Komisji z dnia 31 stycznia 2011 r. na mocy dyrektywy 95\46\WE Parlamentu Europejskiego i Rady, w sprawie odpowiedniej ochrony danych osobowych w Państwie Izrael... 2011\61\UE".

LINK: https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=CELEX%3A32011D0061

Dokument UE reguluje szczegółowe warunki transferu z obszaru całej Unii Europejskiej (w tym również z Polski) do Izraela "danych osobowych" oraz "wrażliwych danych osobowych".

Niestety, ale wspomniany dokument nie precyzuje powodów transferu danych osobowych Europejczyków do Izraela!

Nie istnieje żadne oficjalne czy racjonalne wytłumaczenie dlaczego "wrażliwe dane osobowe" Europejczyków mogą być obiektem obróbki i sprzedaży przez państwo żydowskie. Izrael w Europie nie jest i wogóle nie zanosi się aby - uczestnicząc w eksterminacji rdzennej ludności palestyńskej - kiedykolwiek zbliżył się do europejskich wartości "praw człowieka".

Więc po co transferuje się dane Europejczyków do Izraela?

Czy w celach handlowych? Nie, ponieważ Izrael to żaden producent czegokolwiek - w dodatku całkowicie uzależniony od pomocy USA zarówno w wyżywieniu jak i wojskowości.

A może po to aby ścigać tych Europejczyków, którzy odważyli się na otwartą krytykę Izraela? Znaleźć "haki" i wymuszać od nich postawy pro-izraelskie? To jest raczej bliżej prawdy. Poprzez dostęp wywiadu izraelskiego do europejskich "wrażliwych danych osobowych" obywateli UE - środowiska żydowskie, żydowskie fundacje, żydowskie agentury wpływu czy żydowski wywiad wojskowy i cywilny mogą próbować stosować różne przestępcze formy oddziaływania wobec Europejczyków celem pozyskania wiedzy tajnej państwowej a nawet inspirować niekórych Polaków do szpiegowania własnego państwa. W kręgu zainteresowań Mossadu czy żydowskich banków zapewne znajdują się urzędnicy UE czy oficerowie europejskiej siedziby NATO, generałowie, kryptolodzy, manadżerowie korporacji czy przemysłu energetycznego, pracownicy europejskich giełd finansowych, ministrowie, wojewodowie, posłowie do sejmów narodowych, prezesi urzędów państwowych, prezesi spółek państwowych, działacze patriotyczni, funkcjonariusze straży granicznej, policjanci, prokuratorzy, notariusze, prawnicy, itp... a nawet artyści (aktor Sztur - znany zakała i sprzedawczyk za putinowskie kopiejki).

Każdy może się przydać do próby "wydojenia" Polski czy innego państwa UE- tylko należy odpowiednio zmotywować, czyli mieć "haki" (czyli "wrażliwe dane osobowe"). Poprzez dostęp do europejskich "wrażliwych danych osobowych" Żydzi znają pełny dostęp do interesujących ich ludzi, jak chociażby adresy i telefony; wiedzą kto jest w kłopotach finansowych lub spłaca duże kredyty - mogą zaoferować "pomoc" w rozwiązaniu kłopotów finansowych za "odpowiednią" zdradę wiedzy poufnej swojego państwa. Dodatkowo Izrael ma dostęp do danych osobowych Europejczyków takich jak: odciski palców (wielu operatorów telefonii komórkowej oferuje odpalenie telefonów poprzez skanowanie odcisku palca) czy pełnych zdjęć portretowych osób składających wnioski do paszportów czy prawa jazdy - co pozwala na łatwą ich identyfikację poprzez wyspecjalizowane algorytmy komputerowe sortujące wizerunki z pomocą monitoringu przemysłowego i ustaleniu ich aktualnego pobytu w każdym terenie zbudowanym.

Póki co nikt oficjalnie nie potwierdził zasadności transferu "wrażliwych danych osobowych" mieszkańców Europy do Izraela celem dalszej "obróbki". Czym więcej tajemnic w tej kwestii - to więcej obaw... .

Polska jako członek Unii Europejskiej - obecnie skonfliktowana z Izraelem - nie zapewnia skutecznej ochrony swoim obywatelom otwarcie głoszącym swoje niezadowolenie wobec kłamstw żydowskich, oskarżających dumny Naród Polski czasów II wojny światowej. Wielu polskich dziennikarzy i działaczy społecznych jest "na cenzurowanym" z doczepioną łatą "antysemity" - chociaż nie ma żadnych dowodów na takie oskarżenia (dziennikarze:Ogórek i Ziemkiewicz, czy organizacja Młodzież Patriotyczna, etc.). Wygląda na to, że polski wywiad i kontrwywiad jak zwykle upolityczniony ugania się za przeciwnikami PiS-u zamiast troszczyć się o prawdziwych polskich patriotów. Od czasów II RP jakoś Polska nie zbudowała żadnej patriotycznej agencji wywiadowczej i kontrwywiadowczej, z której Polacy mogliby być dumni!

Co za wstyd! Co za afront!

Aby ten artkuł został pojęty w logicznym porządku, zostaną przytoczone przykłady wszystkich umów dotyczących transferu danych osobowych Europejczyków po za obszar UE - zawartych pomiędzy UE a państwami trzecimi. LINK do GIODO

LINK: https://giodo.gov.pl/data/filemanager_pl/779.pdf

Po zapoznaniu się z listą państw oraz charakterem umów transferu danych osobowych Europejczyków do państw trzecich - czytelnik zauważy, że z pośród wszystkich wymienionych państw tylko Izrael otrzymał szczególny dostęp!

Dla przykładu: USA oraz Australia uzyskały dostęp do danych osobowych Europejczyków tylko w zakresie transportu lotniczego celem aktu "walki z terrorem". Pozostałe państwa uzyskały dostęp do danych osobowych Europejczyków tylko do kontroli i weryfikacji. Ale Izrael w sposób wyjątkowy uzyskał prawo dostępu do "wrażliwych danych osobowych" Europejczyków - w zamian nic nie oferując Unii Europejskiej! Bez prawa wzajemności polegającemu na transferze "wrażliwych danych osobowych" Izraelczyków do Unii Europejskiej.

Aby było wredniej, to urzędnicy Unii Europejskiej wydają Izraelowi "wrażliwe dane osobowe" Europejczyków z prawem do ich ponownej obróbki lub odsprzedaży państwom nie posiadających norm prawnych z UE... a nawet są w otwartym konflikcie z UE!

Patrz:   LINKI:

https://prawdaxlxpl.wordpress.com/2011/04/01/spis-powszechny-unia-ukryje-dane-w-izraelu/

https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/03/20/troska-brukseli-%e2%80%93-nasze-dane-osobowe-unia-ukryje-w-izraelu/

© Świat, USA, Polska, Historia, Nauka, Ekonomia wg. Mr.Navigator
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci